Long story short czyli jak z chmurki szczęścia spadasz szybciej niż się tam znalazłaś

Może zacznijmy od końca, czyli od dzisiaj. Rozmawiamy, tęsknię jak diabli, czuję gdzieś w duszy lekki niepokój, wmawiam sobie, że pewnie urojony, wszak czarnowidztwo przeszło …