© 2013 slodkaleniwa tumblr_mo384lpIjO1s95wzmo1_250

Jestem otwarta, ale nadal zamknięta czyli jak trudno wyrazić swoje fantazje słowami.

On chce aby opisać co chciałabym dokładnie robić, spełnić swoje sexualne marzenie, dzisiaj! Ale muszę je napierw ująć w słowa. Ot taka zabawa rozpoznawcza, żeby się jeszcze lepiej poznać, zbliżyć do siebie. Zastanawiam się…..dłuuuuugoooo! W głowie pustka! Mam tych fantazji wiele, niestety zastanawiające jest własnie to, że nie potrafie tego opisać, choć bardzo chcę.

Próbuję i każde zdanie zaczynam od ”eeeeeee” ‚yyyyyyy” Denerwuje się i czuję, że nic z tego nie będzie. Panikuję jak przed jakimś egzaminem. On zaczyna się uśmiechać, leniwym, spokojnym głosem mówi, że to wcale nie jest trudne, przecież robiliśmy to już dużo razy, więc  mogę zamknąć oczy dając się ponieść fantazji.Przecież sobie ufamy prawda?…..Uspakajam się, muszę się zwiąść w garść, wariactwo, żadne przesłuchanie, uzmysławia mi, że On wiele razy opisywał dla Mnie co chciałby robić i co bedziemy robić, Ja nigdy. Dlatego mam teraz okazje się tym z Nim podzielić. Zaczynam się śmiać i czuję się jak ostatni tchórz :P

Leżymy na łóżku, pełny relax. Przybliża się do Mnie, czule pyta skąd ten opór? Co się stało? A Ja w środku chcę krzyczeć na Niego, żeby nie był taki miły i wyrozumiały, w ogóle taki kochany. Niech już przestanie!!! Nie chce mnie zmuszać, ale chce żebym się otworzyła na swoje własne potrzeby. Okropnie to miłe :( Nachyla się nade mną, szepcze do ucha, bym zamknęła oczy i przypomniała chwilę kiedy zobaczyliśmy się po raz pierwszy w życiu. Mówi, że doskonale pamięta tą chwilę, te pare sekund, które na zawsze zaważyły na naszym życiu. On pamięta błysk w moich oczach, pragnie żeby zawsze tak było, pamięta, że nie mógł się skupić przez resztę dnia, ciągle powracając w myślach do tych kilku senkund, tego pierwszego wrażenia i pytania siebie ”Co jest grane!??? Kto to jest??? I co ona tutaj robi???”On chce żebym chciała podzielić się tym, co wtedy chodziło mi po głowie…Ta dziwna pseudo-terapeutyczna sesja najwyrazniej działa na moją korzyść, ponieważ zaczynam opowiadać jak nagle czas stanął w miejscu, niesamowita cisza, jak przed burzą…i faktycznie….ta burza trwa do dzisiaj.

xoxo M.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nigdy nie jest publikowany ani udostępniany. Pola wymagane zostały oznaczone symbolem *

*
*

Możesz użyć następujących znaczników i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>