© 2013 slodkaleniwa panties

Sexting-texting to the limit

Nawet nie kojarze tego faceta, a podobno poznalismy sie parę miesięcy temu…nie pamiętam. Teraz siedzi u mnie i totalnie czuję chemię! Normalnie wiem kiedy TO działa w obie strony, jednak teraz nie jestem pewna, dla pewności wysyłam ”znaki”, oczka z gwiadkami, płomyczkami, diabełkami…wiecie o co chodzi, tego się nie da ukryć, akurat z moich oczek i twarzy można czytać jak z otwartej księgi. Cholera! Nie wiem, nie widze odpowiedzi. Ok….nie ważne.
Parę godzin pózniej leżę sobie grzecznie w łóżeczku i co? Sms…jeden…drugi…trzeci….wiadomość na fejsie…czytam…i w tej chwili dzielę sie z wami :D dlaczego? Dlatego, że wtedy nie wiedzialam co to są CUDOWNE, SPONTANICZNE, SEXUALNE złego i niegrzecznego POCZĄTKI końca, ktory nie chciałam żeby nadszedł…………………od pytania ”can you speak french?” po odpowiedz ”tak….porozumiewam sie mową ciała” juz mnie miał w swojej seksownej rączce. Uwaga została przykłuta….potem bylo juz tylko lepiej :D zabawniej…
 
Lecą wyznania typu: chcę Cię teraz! Zaraz tam przyjadę! Jestes taka podniecająca i sexy, że kręci mi sie w głowie od samego myślenia! Podniecasz mnie nawet na taką dużą odległość! Bedę Cię miał, rozbierał powoli i upajał sie tą chwilą, będę chciał, żeby ten moment nigdy się nie skończył. Musimy sie spotkać, koniecznie. Czuję, ze tylko tego teraz chcę! CIEBIE <3 TUTAJ! TERAZ! Będziesz jęczeć i wykrzykiwać moje imię.

A Ja? Jasne że chcę! Która by nie chciała? Ponoć ten kto dużo mówi, mało działa, ale akurat w tamtym momencie mało mnie to obchodzi, ponieważ obraz tego co mogłoby sie wydarzyc totalnie mnie zaślepił i chcę brnąć dalej, grać dalej i bawić sie w wirtualne, wzajemne podniecanie.
 Do buzi??? No ba! Oczywiście że t a k! Chcę go ssać, aż dojdzie! A potem zaczynać od początku. W myślach już się cała wiję w jego ramionach! Porwało mnie! Głębokie pocałunki…pośpieszne zrywanie z siebie ubrań, prawie się tam szarpiemy, nie wiem po co sie tak spieszyć, ale podoba mi się, bo chcę go w sobie natychmiast! Już o niczym konkretnym nie myślę, z wyjątkiem tego co sie dzieje z nami. Zaczęło się….jego język jest wszędzie…dosłownie…zaraz przepadnę. Kiedy całuje moją szyje, zaczynam jęczeć i juz nic mnie nie powstrzyma. Robię to samo, wplatam palce w jego wlosy, są gęste i cudowne, wolę go takiego, bez żadnej maski, taki dziki, naturalny. Bez tego markowego garniaka, żelu na włosach i sztywnego konwencjonalnego nastawienia do ludzi. Cały mój! Can you speak French? Well, I don’t care ’bout it right now, as long as you keep kissing me all over!!!

Rano nowa wiadomość działa jak kubeł zimnej, brudnej wody ”Nie złość się, jesteś super kobieca i śliczna,

rewelacyjnie mi się z Tobą pisze, ale nie możemy sie spotkać, bo mam kogoś na oku”

xoxo M.

Ps. Jak sie z tym czuję? Jakbym odwiedziła jakąś nieznaną dotąd krainę, nie wiedziałam, że można czuć sie wykorzystaną jedynie smsując.

Komentarze (3)

  1. Wysłany 03/27/2013 w 4:39 PM | #

    oj można…

  2. ~Wojtek
    Wysłany 03/29/2013 w 1:18 PM | #

    Traf chciał, że przez przypadek wszedłem na Twój post i ze zdziwieniem przeczytałem własną historię. Tyle, że w moim wypadku to ja „obszedłem się” smakiem. Cóż, czasem mam takie wrażenie, że czas seksualnej wstrzemięzliwości wpływa odwrotnie proporcjonalnie na możliwość naszego wyczuwania „chemii”. Po prostu się chce. A facet z którym korespondowałaś bez względu na wszystko zachował się podle. Człowiek całe życie się uczy i głupi umiera. Życzę Ci, żebyś mogła się kochać jak chcesz i ile razy chcesz z kimś kto będzie umiał przenieść Cię na drugą stronę tęczy:))) Powodzenia!

  3. ~Alex
    Wysłany 10/23/2013 w 7:27 AM | #

    Drań!!!

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nigdy nie jest publikowany ani udostępniany. Pola wymagane zostały oznaczone symbolem *

*
*

Możesz użyć następujących znaczników i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>