© 2012 slodkaleniwa tumblr_ly3y3nFC4R1r0r34y

On się żeni! I nagle jestem tą drugą

Tego dnia wstaje w świetnym humorze. Jeszcze nie wiem, że zdecydowanie zle się on skończy dla mnie. Szok juz blisko.
Umawiamy się na kolacje, On mówi, że ma fantastyczną wiadomość, która powali mnie z nóg. Nie mam zielonego pojęcia co to.
Siadam przy stoliku i widzę, że i jego energia wprost rospiera, cały promienieje, a we mnie zaczyna budzić się jakiś przedziwny strach. Nie jem, czekam cierpliwie na tą mega wiadomość.
Najedzony mówi: Nie uwierzysz! Jestem najszczęsliwszym człowiekiem na tej planecie! Żenię się!!!!!!! Prawie płacze ze szczęscia.
Nic więcej nie pamiętam. Szumi mi w uszach i czuję się jak po uderzeniu w brzuch. Jest mi niedobrze. NIe wierze! Rzeczywiscie nie wierzę! Boże…CO? Ale kiedy? Tzn wiem kiedy bo juz zdążył się tym pochwalić. Nie potrafie niczego sensownego z siebie wydusić. Ale że Ja byłam tą drugą? Chcę ucieć, nawet nie jestem w stanie wstać i trzasnąć go w pysk! Chociaż bardzo chcę. Chcę ucieć, schować się w jakimś ciemnym, cichym miejscu i płakać. Wyć!
NIech to wszystko pochłonie! I Jego też! NIech szlag trafi tą pieprzoną miłość! NIe chce mi się już nic. Zaprasza mnie na ślub….tak….rzeczywiscie tylko o tym marzyłam, śniłam po nocach właśnie o tym, żeby pójść na ślub gościa, którego tak fajnie kocham!!!! Niech zgnije! I on i ona! Nieeeeee…staram się opanować, ale bez skutku. NIe chcę żadnych wyjaśnień, niczego, nigdy, stało się. Zbieram swoje rzeczy i wypadam z lokalu prawie w biegu, on nie rozumie! NIC NIE ROZUMIE. Cholerny idiota! Nienawidzę go! Kocham go….nie, nie, nie, nienawidze!

Gdzie Ja kurwa miałam oczy??? Kurwa mać! Wrrrrrrrrr! Jestem na jakiejś pieprzonej krawędzi i zaraz skoczę! Chcę zniknąć z tej planety i wstydzę się tego, że niczego nie podejrzewałam, nic nie widziałam. Mam żądzę niszczenia! Chcę wszystko porozwalać! Wpadam do mieszkania rzucam wszystkim co mam pod ręką, nie panuję nad sobą i nagle z płaczem rzucam się na łóżko i budzę się rano w jeszcze gorszym nastroju. Struta, oszukana, głupia i jeszcze ze złamanym serduchem. Nikomu nie powiem jak bardzo boli. Bardzo.

xoxo M.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nigdy nie jest publikowany ani udostępniany. Pola wymagane zostały oznaczone symbolem *

*
*

Możesz użyć następujących znaczników i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>